W 2005 na ekrany kin wszedł animowany film „Madagaskar” z miejsca podbijając serca publiczności głównie dzięki przesympatycznym bohaterom – zwierzętom z lekko przerysowanymi ludzkimi cechami oraz na długo zapadającymi w pamięć tekstami. Tak oto poznaliśmy paczkę przyjaciół złożoną z gwiazdy Zoo w Central Parku i lepiej tańczącego niż ryczącego lwa Alexa, wiecznie chorej żyrafy Melmana, gadatliwej i zwariowanej zebry Marty’ego oraz matkującej całej gromadce hipopotamicy Glorii. Przez przypadek wszyscy trafiają na dziką wyspę Madagaskar. Dla naszych bohaterów przyzwyczajonych do luksusów amerykańskiego życia: masaży, opieki kosmetyczek i dań podanych na talerzu, pojawienie się w dzikim, niebezpiecznym buszu, jest ogromnym szokiem.

nasi bohaterowie podczas ucieczki z ZOO
Ich przygody bawiły zarówno młodszych jak i starszych, którzy dzięki trafnym tekstom połączonym z humorem sytuacyjnym, niekiedy odnoszącym się do aktualnych wydarzeń, śmiali się na filmie nie mniej niż ich pociechy. Dzięki rewelacyjnemu, polskiemu dubbingowi gwiazdami zostały również postacie drugoplanowe: gapowaty, samozwańczy król lemurów Julian, grupa desantowych pingwinów podejmujących się ciągle zadań bojowych oraz dwie inteligentne małpy, które dzięki znajomości języka migowego i umiejętności czytania, również dzielnie pomagają naszej gromadce. Ogromy sukces w Polsce odniosła również sama piosenka z „Madagaskaru” pt. „Wyginam śmiało ciało”, którą po wyjściu z kina każdy nucił jeszcze przed dłuższy czas.
Po takim sukcesie było oczywiste, że producenci dopiszą drugą część przygód . I tak oto 1-go stycznia 2009 miała miejsce premiera sequelu. Tym razem nasi zwariowani bohaterowie postanawiają opuścić wyspę i wrócić do Nowego Jorku. Niestety samolot pilotowany przez zmilitaryzowane pingwiny ląduje awaryjnie w Afryce.

plakat promujący film
Na miejscu wszyscy dowiadują się, że przedstawicieli ich gatunku jest więcej. I tak jesteśmy świadkami jak lew Alex odnajduje swoich rodziców, którym przed wieloma laty został zabrany przez kłusowników. Niestety wychowany przez ludzi nie potrafi polować i walczyć przez co nie przechodzi tradycyjnego rytuału przyjęcia do stada i zostaje wygnany. Problemy nie omijają również najlepszego kumpla Alexa- Marty’ego, który przeżywa kryzys tożsamości po odkryciu, że wszystkie zebry w Afryce są takie jak on, umieją takie same sztuczki i co gorsza żadne z jego przyjaciół nie potrafi go rozróżnić w stadzie zebr. Natomiast w Glorii budzi się kobieca natura i postanawia poszukać towarzysza życia, więc zaczyna umawiać się na randki z narcyzowatym hipopotamem Moto-Moto. To randkowanie przyczyni się do tego, że żyrafa Melman, nie mogąc się pogodzić ze złym traktowaniem Glorii przez Moto, przyzna się, że od lat jest w niej zakochany i, że to z nim powinna się umawiać.

waleczna babcia gotowa do ataku
Na twarzach niektórych rodziców malowało się zaskoczenie, że taka scena ma miejsce w filmie przeznaczonym dla widzów najmłodszych. Natomiast ich pociechy śmiały się do rozpuku. Dla nich był to jedyny fragment filmu, w którym zamiast słów użyte były gesty, ruch, mimika. Widoczne było, że dla dzieci są dużo ważniejsze proste, żywe przekazy: ’babcia bije lwa – lew bije babcię’ niż odpowiednie do sytuacji, pełne anegdot rozmowy między postaciami, które tak śmieszą dorosłych. Pod tym względem pierwsza cześć była zdecydowanie lepsza, ponieważ i jedni i drudzy wychodzili z kina roześmiani, a teraz niestety najmłodsi odbiorcy byli raczej zawiedzeni.
Morał filmu jest za to zrozumiały dla wszystkich. Nasi bohaterowie postanawiają zostać w Afryce, gdzie zwyciężyła rodzina, przyjaźń i miłość: rodzice przyjmują Alexa do stada mimo, iż tańczy zamiast polować, Gloria i Melman są w sobie zakochani po uszy, a Marty wydaje się być uspokojony kiedy przyjaciele mówią mu, że wszystkie inne zebry są czarne w białe paski a on jest biały w czarne i to go odróżnia od pozostałych, co w końcu utwierdza go w jego niepowtarzalności.

a kto jest Twoim ulubieńcem??